Literatura piękna,
seria: archipelagi
premiera: luty 2008
wydanie: I
gatunek: powieść
oprawa: twarda
format: 12,3 x 19,5 cm
liczba stron: 356
ISBN 978-83-7414-267-0
Nominacja: NIKE 2009
Włodek Wolek jest typowym polskim nieudacznikiem. Jego życie to seria przykrych doświadczeń - nieudane próby współżycia seksualnego, powierzchowne zaangażowanie w antykomunizm, wczesne małżeństwo z musu, emigracja polityczno-zarobkowa i udział w „trzecioobiegowych” projektach artystycznych. Z takim życiorysem trudno zostać bohaterem narodowego eposu. Powieść Stamma jest swobodnym zapisem nietrwałej pamięci. Szaleństwo rzeczywistości przekłada się tu na szaleństwo formy. Nawiązująca do podziemnego nurtu polskiej literatury, opowiadająca m.in. o początkach gdańskiego Totartu, Czarna Matka wpisuje się w tradycję sowizdrzalską, wplecione w tekst fragmenty poetyckie przypominają z kolei o „brulionowych” początkach autora. Odnajdziemy w książce także charakterystyczny dla Stamma absurdalny humor oraz przemyślenia groteskowo naśladujące akademickie dyskursy. Gry stylistyczne, anegdotyczność i gawędziarstwo, pojawiające się obok niemal reporterskiego opisu, tworzą niezwykłą relację z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych w Polsce.
Czarna Matka
|
Jechaliśmy pociągiem, ja i pasażerowie. Naprzeciwko siedzieli dwaj chłopcy w wieku dziesięciu, dwunastu lat, mieli deskorolki, czapki baseballowe, uśmiechali się do siebie, z lekka przytulali, opowiadali sobie dowcipy, przewracali oczyma, obydwaj ciemnowłosi, może to cygańskie dzieci, patrzyli sobie w oczy, raz po raz wybuchali śmiechem. Naśmiewają się ze mnie - pomyślałem - a może z siedzącej po przekątnej zakonnicy, a może to... Zmieszałem się, chłopcy nie przestawali, byli jednak uroczy. Wysiedli na tej samej stacji, podążyłem za nimi w odległości dość znacznej. Szli tam, gdzie ja miałem iść. Weszliśmy do lasu - pewnie myślą sobie, że jestem zboczeńcem, chłopcy w takim wieku mają temu podobne idee. Przyspieszyłem kroku i zbliżyłem się tak, że słyszałem ich rozmowę, wprawdzie niewyraźnie. Szliśmy lasem bukowym, który był miejscem odludnym i dzikim. |
Brak artykułów.
Brak recenzji
Brak zdjęć w galerii


Dodaj do Listy życzeń
Jak kupować?
Prześlij znajomemu
Wydrukuj stronę











